|
Dzisiaj trudno sobie wyobrazić Osiedle Piastów bez kościoła parafialnego. Pierwsze pokolenie dzieci ochrzczonych w naszej wspólnocie wchodzi w wiek dorosły. Przy ul. Bolesława Krzywoustego 2 toczy się normalne życie parafialne; chrzcimy, błogosławimy małżeństwa, żegnamy tych, którzy odeszli do Pana. Mamy nadzieję, że tak będzie przez następne... setki lat, jak dzieje się od wieków w wielu kościołach, które są dziś zabytkowe.
Oczywiście, zależy od nas, ludzi dorosłych, odpowiedzialnych za wychowanie młodzieży, czy przyszłym pokoleniom nasza świątynia będzie potrzebna, czy też nasze osiedla i szkoły staną się swoistym muzeum ateizmu. Obiecaliśmy Panu Bogu świątynię. Kilkadziesiąt lat temu świątynię parafialną. Ale przy każdym chrzcie rodzice i chrzestni obiecują, że przyniesione przez nich dziecko będzie tak wychowane, że w jego sercu będzie świątynia Ducha Świętego. Różnie z tym bywa.
Kilka tygodni po Pierwszej Komunii Świętej nie ma już dziewczynek, które mogłyby sypać kwiaty w procesjach oktawy Bożego Ciała. Jako cały naród też kiedyś obiecaliśmy Panu Bogu świątynię. Ponad dwieście lat temu, po Sejmie Wielkim i Konstytucji 3 Maja nasi przodkowie obiecali Panu Bogu Świątynię Opatrzności Bożej. Dopiero w naszych czasach możemy realizować tą obietnicę.
Niestety spotykamy się z oporem tych środowisk, którym przeszkadza to, że Polska i Europa ma korzenie chrześcijańskie, którym przeszkadza chrześcijańska moralność, a może i suwerenność naszego kraju nie tyle polityczna, co duchowa i ekonomiczna. Przez dwadzieścia lat niepodległości międzywojennej Polacy zbudowali od podstaw całe miasto i port (!) - Gdynię. Zbudowali wiele nowoczesnych fabryk Centralny Okręg Przemysłowy.
Złoty polski obok szwajcarskiego franka był jedyną walutą w ówczesnej Europie mającą pełne pokrycie w złocie. Cudów gospodarczych dokonywano w czasie i po ogólnoświatowym kryzysie gospodarczym, jeszcze poważniejszym, niż ten dzisiejszy. Można było. Ale nikt nie wstydził się śpiewać Ojczyznę wolną pobłogosław Panie. Dzisiaj wmawia się nam, że religia jest sprawą prywatną, a nawet wstydliwą i że bywa oznaką cywilizacyjnego zacofania.
Dzieje się tak dlatego, ponieważ katolików, świadomych patriotów, próbuje się pozbawić tożsamości, ogłupić, zmanipulować i sprowadzić do roli robotników i ślepych konsumentów. W naszych czasach doprowadzono do upadłości i sprzedano za bezcen więcej zakładów pracy, niż zbudowano w czasach II RP. Dla środowisk lewackich i libertyńskich Świątynia Opatrzności Bożej wraz z muzeum Jana Pawła II i Prymasa Tysiąclecia byłaby symbolem świadomości narodowej Polaków, wzmacniającym ich poczucie tożsamości. A ludzi świadomych przecież nie da się manipulować.
Dzieje się więc walka o powstanie Świątyni Opatrzności. I w naszej parafii kwestowaliśmy na to narodowe wotum. Jednym z kwestujących był p. Paweł Kochański, historyk z Instytutu Pamięci Narodowej, który w mundurze ułańskim zbierał przed naszym kościołem ofiary na ten szczytny cel. Gościliśmy ponownie p. Pawła, gdy w naszym domu parafialnym poprowadził wykład na temat odzyskiwania przez Polskę niepodległości po czasach zaborów i udziału żołnierzy polskich w II wojnie światowej. Można było usłyszeć wiele interesujących szczegółów na temat Kresów Wschodnich i niepodległościowego podziemia.
Szkoda tylko, że wśród słuchaczy zabrakło młodszego pokolenia. Czyżby to znak, że konsumpcjonizm staje się polskim modelem życia? A to, co nie daje doraźnego zysku bądź przyjemności jest niewarte uwagi? Miejmy nadzieję, że jeszcze patriotyzm obudzi się wśród młodych ludzi. Byle tylko nie z powodu jakiegoś nieszczęścia narodowego.
Razem z p. Pawłem Kochańskim należę do Honorowego Szwadronu Kawalerii III RP, którego mam zaszczyt być kapelanem. Więcej informacji na www.kawaleria.org.
Serdeczne podziękowania za ofiarność w czasie parafialnej zbiórki na budowę Świątyni Opatrzności Bożej. Dla tych, którzy są zainteresowani pomocą materialną oto numer konta na które można wpłacać ofiary przeznaczone na budowę Świątyni Opatrzności Bożej:
Centrum Opatrzności Bożej - Wotum Narodu
ul. Miodowa 17/19
00-246 Warszawa
47 1240 6218 1111 0010 1762 7073
z dopiskiem "darowizna na cele kultu religijnego".
|