|
Po raz 26 w naszej Wspólnocie przeżywamy święta Bożego Narodzenia, które kończą obchody 25 lecia naszych początków.
Każdy rok ma swoje rocznice, swoje nadzieje, swoje oczekiwania, a święta mają swój niepowtarzalny urok. W tym roku przypadł najdłuższy adwent, mający pełne cztery tygodnie i codzienne rorat ranne i wieczorne z gronem kilkuset osób w tym wielu dzieci.
W atmosferę świąteczna wprowadzał nas Parafialny Zespół CARITAS, który od pierwszej niedzieli adwentu rozprowadzał świece wigilijne. W czwartą niedziele zamiast CARITASU dyżurowały Dzieci Maryi, które rozprowadzały sianko wigilijne. Ksiądz Tomasz przywiózł je z ziemi głuchołaskiej, po drodze kupując w Prudniku wiatrak do szopki.
W tym roku choinki kolejny rok ofiarowali działkowicze i osoby, które pielęgnowały drzewka przy swoich domach. Siedmu panów pomagało we wtorek przez cały dzień w ścięciu, przywiezieniu choinek do kościoła i w ustawieniu w kościele tych pięknych drzewek.
Szopkę betlejemską przygotował ksiądz Tomasz z młodzieżą, dzieci uczestniczące w roratach wycinały gwiazdki na niebo do szopki, pan Rysio i pan Franek wspomagali ks.Tomasza technicznymi pracami. Pani Kazia z panem Zygmuntem jak zwykle stroili prezbiterium (i dbają cały czas o piękne "gwiazdy betlejemskie"). Pani Urszula chyba pół roku robiła piękne anioły na "swoją choinkę" i każdego z aniołów z osobna można podziwiać. Dzieci uczestniczące w roratach przygotowały ozdoby na swoją "choinkę dziecięcą". Pani Marta z młodzieżową scholą ćwiczyła późnymi wieczorami pieśni na "pasterkę". Na plebani przechowywane było światło betlejemskie przywiezione przez księdza Joachima Kroll z Zakopanego, bo tam światło betlejemskie przywieźli skauci ze Słowacji. Ksiądz Robert z młodzieżą przygotowywał jasełka, które przedstawią w Trzech Króli. W poniedziałek 19 grudnia rozpoczęła się świąteczna spowiedź.
Od poniedziałku do środy w spowiedzi pomagał ksiądz Jarosław Król, we wtorek przybył Ojciec Lech Dorobczyński z Prowincji Krakowskiej Ojców Franciszkanów, gdzie jest odpowiedzialny za sprawy powołań. W środę dojechał ksiądz Dariusz Piasecki profesor Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Sosnowieckiej, które znajduje się w Krakowie. W czwartek i w piątek pomagali spowiadać Ojcowie Augustyn i Jozue z Góry Świeżej Anny. Było naprawdę wielu wiernych, a spowiedź kończyła się po 2030. W wigilię niespodziewanie z Kłodnicy przybył ksiądz wikariusz Tadeusz Młot, aby pomóc nam spowiadać wiernych. Bardzo nas ucieszył i pomógł. Dziękujemy mu serdecznie.
W czwartek, piątek i w wigilijną sobotę mieliśmy łącznie pięć pogrzebów i łączyliśmy się modlitwą z rodzinami, żegnającymi swych najbliższych, a mszę pogrzebową Radnego pana Henryka odprawiało czterech kapłanów.
W piątek młodzi z księżmi wieszali na choinkach ozdoby, anioły i gwiazdy. Wcześniej pan Rysio powiesił światełka na wysokich choinkach. Ola z Jackiem po wieczornych mszach świętych w kiosku rozprowadzali prasę, opłatki, świece wigilijne.
Przez ostatnie dni pani Mirosława prała ornaty, a pani Marysia w zakrystii prasowała ornaty, przygotowała komże, bieliznę kielichową po prostu wszystko co potrzeba. Wysprzątała zakrystię. W wigilię jeszcze popołudniowe mycie kościoła przez panią Irenę, Beatę. Na wieżę trzeba było jeszcze wejść, aby podłączyć ostatnie gwiazdy. Ksiądz Tomasz biegał i przygotowywał kielichy, świeczniki na ołtarz, ustalał służbę liturgiczną. I jeszcze ostatnie osoby przychodziły jak zwykle po opłatki i światło betlejemskie i taka była bożonarodzeniowa atmosfera, po której nastała cisza wieczoru wigilijnego.
O północy wyszliśmy z zakrystii do szopki, ksiądz proboszcz odmówił modlitwę poświęcenia, ksiądz Tomasz wniósł figurkę Dzieciątka Jezus. Mszy przewodniczył ksiądz Tomasz Fortalski (bo to jego piąta kapłańska pasterka), ksiądz Robert przeżywał z nami pierwszą pasterkę, a bardzo cieszyliśmy się z obecności wśród nas księdza Dariusza i Ojca Lecha - bo przecież spośród nas wyszli. I jeszcze nasz diakon Szymon przy ołtarzu. Ksiądz proboszcz wygłosił kazanie. Schola pięknie śpiewała. Niepowtarzalnie kolędowali wszyscy wierni! Było Was słychać!
I naprawdę było nas wielu i przeżyliśmy piękną modlitwę.
Bóg się rodzi, moc truchleje! i za to Bogu niech będą dzięki!
I niech tak będzie zawsze!
 Dodaj komentarz lub wpis
| wszyscy Księża życzący
radości i siły ducha
płynącej z przeżywanej wiary
w Narodzenia
Boga-Człowieka
25.12.2011 - dzień Bożego Narodzenia
|
|