Rzymskokatolicka Parafia p.w. Ducha Świętego i NMP Matki Kościoła

ul. Bolesława Krzywoustego 2 | 47-232 Kędzierzyn-Koźle

Podhale szlakami Jana Pawła II

Tegoroczna pielgrzymka Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy Polskich zanami.
Wczesnym rankiem 06 czerwca ruszyliśmy do Wadowic.Celem zwiedzania było Muzeum Domu Rodzinnego Ojca Świętego Jana Pawła II.Tylko nielicznym udało się wejść, bo wtorek to dzień bezpłatnego zwiedzania,wcześniejsza rezerwacja jest wtedy ograniczona,a czas przeznaczony na zwiedzanie mieliśmy ograniczony.

Z Wadowic jedziemy do Chabówki. ,,Jak być w Rzymie to Papieża widzieć” - mówi stare przysłowie, więc kolejarze nie mogli sobie odmówić zwiedzenia skansenu taboru kolejowego.Miejscowa przewodniczka pokazała nam cały zasób zgromadzonego tu starego taboru kolejowego.W swoich zbiorach skansen posiada 51 parowozów (w tym 8 czynnych), 25 sprawnych wagonów pasażerskich, 55 wagonów towarowych, 5 pługów odśnieżnych i szereg innych urządzeń. Ogółem zgromadzono 135 różnych zabytkowych pojazdów szynowych i urządzeń do pracy na kolei. Tu dowiedzieliśmy się,że parowozy i wagony z Chabówki paradowały w takich filmach jak: Lista Schindlera,Katyń,Karol – Człowiek który został papieżem,przygody dzielnego wojaka Szwejka i wiele wiele innych,tu też zobaczyliśmy ciekawy wirnikowy pług odśnieżny,który odrzucał śnieg na odległość 40 m od toru. Z Chabówki jedziemy do Starego Sącza aby zwiedzić Centrum Pielgrzymowania im Jana Pawła II, składającego się z trzech elementów : Ołtarza Papieskiego, Muzeum Jana Pawła II i Domu Pielgrzyma ,,Opoka”. Miejscowy przewodnik w ciekawy sposób opisał nam wszystkie pamiątki zgromadzone w muzeum pod ołtarzem, które w czasie pielgrzymki pełniło rolę zakrystii dla biskupów i kardynałów.
W humorystyczny sposób przybliżył nam historyczne fakty związane z pobytem papieża Jana Pawła II 06 czerwca 1999r. podczas kanonizacji Św. Kingi.Na ołtarzu papieskim robimy pamiątkowe zdjęcie grupowe,a pobyt kończymy odśpiewaniem ,,Barki”- ukochanej pieśni Jana Pawła II.Wracamy do Nowego Sącza aby uczestniczyć we mszy św. parafialnej w Bazylice Mniejszej pw. Św. Małgorzaty.Zwiedzamy jeszcze Ratusz z jego przyległościami i jedziemy do luksusowego hotelu Ibis Styles miesca naszego pierwszego noclegu.
Drugi dzień pielgrzymowania rozpoczyna spływ Dunajcem na trasie Sromowce – Szczawnica.Spływ Dunajcem to niekwestionowany hit Pienin - najsłynniejsza atrakcja tych okolic, znana w całej Polsce. I nie ma w tym nic dziwnego, gdyż trasa spływu wiedzie przez niezwykle malownicze zakątki, meandrującym Dunajcem, który tworzy tu przełom i wdziera się w skały Pienińskiego Parku Narodowego dając wspaniałe widoki, których próżno szukać gdzie indziej. Flisacy zrzeszeni w Polskim Stowarzyszeniu Flisaków Pienińskich pokonali 18-to kilometrowy odcinek Dunajcem w ciągu 2 godz. i 15 minut.
Ze Szczawnicy udajemy się do Dębna Podhalańskiego aby nawiedzić gotycki zabytkowy kościółek drewniany pw. Św. Michała Archanioła wpisany na listę światowego dziedzictwa (UNESCO).Po wejściu do wnętrza świątyni, oczy patrzącego dłuższy czas muszą przyzwyczajać się do panującego tutaj półmroku. Odbiór wrażeń estetycznych odwiedzającym uzupełnia niezwykły zapach starego drewna. Mimo owego półmroku, z łatwością dostrzec można niespotykaną różnobarwność i wzorzystość najstarszej, w całości zachowanej, europejskiej polichromii na drewnie (około 1500r.). Pokrywa ona niemal całe wnętrze świątyni. Doliczono się 77 motywów występujących w 12 ukladach i 33 wariantach kolorystycznych.Bogactwo polichromii jest nie do opisania,to po prostu trzeba zobaczyć.Ciekawostką jest też fakt, że w serialu Janosik (1973) w kościele w Dębnie główny bohater brał ślub z Maryną.
Opuszczamy Dębno i udajemy się do Ludźmierza do Sanktuarium Maryjnego Królowej Podhala.W Ludźmierzu miało miejsce wydarzenie, uznawane przez niektórych za prorocze.Piętnastego sierpnia 1963 r., w trakcie Uroczystości Koronacji figury Matki Boskiej Ludźmierskiej, której przewodniczył prymas Polski Stefan Wyszyński, biskup Karol Wojtyła chwycił w locie berło, które wypadło z ręki figury. Prymas Wyszyński powiedział wtedy do Karola Wojtyły ,,Matka Boska dzieli się z Tobą władzą”.Siódmego czerwca 1997 w Ludźmierzu gościł papież Jan Paweł II. Odmówił wtedy różaniec razem z wiernymi zgromadzonymi w Ogrodzie Różańcowym (około 200 tyś wiernych).W dniu naszego nawiedzenia Sanktuarium przypadała właśnie 20 rocznica pobytu Papieża Polaka. Nie zostajemy jednak na wieczorną uroczystość,gdyż dojazd do miejsca naszego nowego zakwarerowania byłby zbyt późny.Odjeżdżamy kierując się do Stasikowa - Murzasichla do ośrodka wczasowego SKALNITY, gdzie mamy zakwaterować się na dalszy czas naszego pielgrzymowania.Po drodze uczestniczymy jeszcze we mszy parafialnej w Poroninie.
Trzeci dzień kroczenia śladami Jana Pawła II to nawiedzenie wielu miejsc pobytu Papieża Jana Pawła II.Pierwszym z nich które zwiedzamy to Kaplica Najświętszego Serca Pana Jezusa w Jaszczurówkach. Drugim jest Sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej na Krzeptówkach. Trzecim Wielka Krokiew. Czwartym Dolina Chochołowska. Dolina to duże wyzwanie dla wielu pielgrzymów (z racji wieku).Młodsi pokonują cały dystans pieszo w obie strony,część uczestników połowę trasy do Polany Hucisko jedzie kolejką na gumowych kołach i tak samo powraca,ale ostatni odcinek od Polany Hucisko do schroniska PTTK wszyscy pokonują pieszo.Dojście do schroniska PTTK w Dolinie Chochołowskiej wieńczy trud wędrówki. Na frontowej ścianie schoniska zawieszona jest tablica upamiętniająca pobyt Jana Pawła II i przewodniczącego NSZZ SOLIDARNOŚĆ Lecha Wałęsę w dniu 23 czerwca 1983r. kiedy w Polsce był jeszcze stan wojenny. Wracamy do Zakopanego gdzie każdy w wolnym czasie zwiedza to co uważa za stosowne. Zebrani w wyznaczonym miejscu wsiadamy do autokaru i wracamy do miejca naszego zakwaterowania.Po kilku kilomertach w naszym autokarze kierowca stwierdza awarję wentylatora,która eliminuje go całkowicie z eksploatacji.Przewodnik nasz jednak znajduje rozwiązanie zastępcze i docieramy na czas do Stasikówki,tracąc jednak możliwość uczestnictwa we mszy świętej.Tu po kolacji czeka na nas kapela góralska. Muzyka przywraca siły i pomimo dużego wysiłku fizycznego ucztujemy do późnych godzin wieczornych.
Czwarty dzień to bardzo intensywne zwiedzanie gór.
Docieramy do Zakopanego. Tu dzielimy sią na grupy i ogólnodostępnymi miejscowymi busami jedna grupa jedzie do Kuźnic i kolejką linową na Kasprowy Wierch.Po powrocie ta grupa zwiedza jeszcze Pustelnię św Brata Alberta. druga grupa jedzie na Polanę Białczańską i pieszo udaje się do Morskiego Oka,a ci którzy nie czuli się na siłach aby wyruszyć w góry jadą do centrum Zakopanego by idywidualnie zwiedzać miasto.Po południu chętni udają się jeszcze na Gubałówkę a grupa z Morskiego Oka wraca prosto do Stasikówki - Murzasichla,miejsca naszego kwaterowania.Pozostali docierają dwoma busami. Dopisała pogoda i przez cały dzień podziwialiśmy piękne górskie widoki.
Piąty i ostatni dzień naszego pielgrzymowania śladami Jana Pawła II rozpoczynamy od przejazdu do Zazadniej (Rusinowej Polany) aby z tamtąd przejść do Sanktuarium Maryjnego na Wiktorówkach. Rusinowa Polana i Wiktorówki były jednym z ulubionych miejsc Ojca Świętego Jana Pawła II. Pierwszy kościółek został tu wybudowany w latach 1936-1938 a następnie przebudowywany. Ale w 1975 roku kard. Karol Wojtyła utworzył tu specjalistyczną placówkę duszpasterstwa turystycznego w Tatrach, powierzając opiekę nad świątynią ojcom dominikanom. Dzisiaj kaplica to piękny drewniany budynek na podmurówce z granitowych bloków. Krużganek otoczony jest drewnianą balustradą ze słupami, połączonymi w łuki arkad, podtrzymującymi dach budynku.Wnętrze kaplicy, wykonane również w drewnie, jest bogato zdobione. Zawsze znajdują się świeże kwiaty. W centralnym punkcie ołtarza umieszczona jest figurka Matki Boskiej Królowej Tatr. Z Wiktorówek przechodzimy do Polany Białczańskiej,gdzie czekali ci, którzy nie zdecydowali się wspinać do góry.Rozpoczynamy ostatni etap naszego pielgrzymowania i jedziemy na Słowację,aby po południowej stronie Tatr zwiedzić Szczyrbski Ples.Niewątpliwie największą atrakcją i walorem przyrodniczym miejscowości jest jezioro Szczyrbskie Pleso – drugie co do wielkości w słowackich Tatrach Wysokich. Jezioro ma 19,8 ha powierzchni, 640 m długości, 600 m szerokości, a jego maksymalna głębokość wynosi ok. 20 m. Jest położone na wysokości 1346 m n.p.m. u stóp Skrajnego Soliska (2093 m n.p.m.). Dookoła jeziora prowadzi piękna ścieżka po której można spacerować i zażywać górskiego powietrza.Jezioro położone jest naprzeciw Morskiego Oka po południowej stronie Tatr. Zwiedzamy jeszcze stację kolejki wąskotorowej tzw.elektriczki kursującej u podnóży słowackich Tatr.Jest to nie tylko spora atrakcja turystyczna, ale także dobry sposób na przemieszczanie się pomiędzy podtatrzańskimi miejscowościami - Poprad przez Stary Smokowiec do Szczyrbskiego Jeziora.Jeszcze ciekawsza jest sąsiadująca z elektriczką kolej zębata z dodatkową szyną zębatą umieszczoną pośrodku toru, na którą oddziałują zębate koła napędowe i hamujące tabor trakcyjny Taka konstrukcja pozwala pokonywać trasę o dużych nachyleniach profilu podłużnego. Jest to kolej wąskotorowa kursująca w słowackich Tatrach pomiędzy miejscowościami Štrba – Strbskie Pleso.Kolejka zębata łączączy dwie wymienione wyżej stacje. Trasę o długości 4,6 kilometra pokonuje w 15 minut. Dłuższy pobyt i dokładniejsze zwiedzenie tego wspaniałego kurortu przerwała nam gwałtowna burza. Wracamy do naszej Stasikówki aby tam przesiąść się do zastępczego autokaru i rozpocząć powrót do domu.Droga powrotna to modlitwa różańcem i śpiew pieśni z naszych parafialnych śpiewników,które kolejny już raz towarzyszyły nam na trasie całej pielgrzymki. Po raz pierwszy w pielgrzymce nie uczestniczył ksiądz,mimo to przez cały czas wyjazd nasz zachował pielgrzymkowy charakter.Po powrocie w poniedziałek dotarła do nas smutna wiadomość.Zmarł Pan Marek Skrzydło.Kiedy w styczniu składaliśmy zlecenie na trasę pielgrzymki ani On ani my nie wiedzieliśmy,że będzie to nasze ostatnie wspólne pielgrzymowanie.Tą drogą składamy podziękowanie zmarłemu Panu Markowi Skrzydlo za wieloletnią współpracę i wspaniałe trasy pielgrzymkowe przez niego budowane dla nas, a bliskim Jego wspłpracownicom z Biura Marek składamy WYRAZY WSPÓŁCZUCIA. Słowa uznania kierujemy też na ręce Przewodnika Pana Stanisława Mołodeckiego,który kolejny już raz po mistrzowsku przewodniczył naszej pielgrzymce. Naszej Zosi Baranowskiej za inicjowanie i prowadzenie modlitw i śpiewów w autokarze.Księdzu proboszczowi za troskę na etapie przygotowań,za błogosławieństwo pielgrzymów w autokarze,a także za trud poszukiwania księdza.

Bogu niech będą dzięki.

Wadowice
Chabówka
Stary Sącz
Nowy Sącz
Spływ Dunajcem
Ludźmierz
Kaplica na Jaszczurówce
Kaplica na Wiktorówkach
Kościół na Pęksowym Brzysku
Kasprowy Wierch
Pustelnia Brata Alberta
Dębno Podhlańskie


Zdjęcia: Maria Mirecka;
Janina Drozdowicz;
Zbigniew Bar.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

XXIV Niedziela Zwykła - 17.09.2017




 



 

[aktualizacja: 12.03.2017]
katechumenat




Parafia z "lotu ptaka"