|
W dniach 11 - 18 września pielgrzymi z kędzierzyńskich parafii po raz kolejny odwiedzili piękne i święte miejsca we Włoszech.
Nasze pielgrzymowanie rozpoczęliśmy w piątek o godz. 5.00 mszą św., a następnie po całodziennej podróży przez Czechy, Austrię i Włochy, podziwiając piękne i zmieniające się widoki, dotarliśmy do miejsca pierwszego noclegu w okolicach Padwy.
W następnym dniu nawiedziliśmy bazylikę św. Antoniego w Padwie, tam ks. Proboszcz odprawił mszę św. Po zwiedzeniu najbliższych okolic bazyliki udaliśmy się w dalszą drogę do Orvieto, pięknego, małego miasteczka, tam w katedrze przechowywana jest relikwia cudu eucharystycznego - korporał ze śladami kropel krwi Chrystusa, które spłynęły z Hostii w czasie przeistoczenia, gdy sprawujący Eucharystię młody kapłan zwątpił w obecność w niej Chrystusa.
Z Orvieto udaliśmy się do Fiugi, w okolicach Rzymu, gdzie mieliśmy zarezerwowane dwa noclegi.
Niedzielę rozpoczęliśmy mszą św. odprawioną przez ks. Proboszcza, w pomieszczeniu hotelowym, a następnie po śniadaniu wyruszyliśmy do Rzymu na spotkanie z papieżem Benedyktem XVI podczas modlitwy Anioł Pański. Niestety okazało się, że Ojciec Święty był w tą niedzielę w Castel Gandolfo. Watykan powitał nas deszczem i dużą rzeszą pielgrzymów, aby dostać się do bazyliki trzeba było spędzić czas w długiej kolejce. Część bazyliki była niedostępna dla zwiedzających, a przy grobie Jana Pawła II nie można było zatrzymać się na dłużej, więc tylko krótka modlitwa z prośbą o wstawiennictwo i trzeba było iść dalej. Pogoda się poprawiła i dalsze zwiedzanie Rzymu odbywało się w słońcu. Kolejno wędrowaliśmy koło Zamku św. Anioła, przez Plac Nawona do Panteonu, a dalej na zatłoczony ponad wszelkie wyobrażenie plac przed fontanną di Trevi i na Plac Hiszpański.
Zmęczeni, ale pełni wrażeń, wieczorem dotarliśmy na nocleg do Figi.
W poniedziałkowy poranek, po mszy św. w hotelu i po dojeździe do Rzymu, zwiedzanie rozpoczęliśmy od bazyliki św. Pawła za Murami, a później przeszliśmy przez Forum Romanum - starożytne ruiny Rzymu, do Koloseum. Stąd metrem wróciliśmy do autokaru i udaliśmy się do Neapolu, gdzie przypadał następny nocleg. Neapol zaskoczył nas bałaganem komunikacyjnym i porządkowym, a w piosenkach tak ładnie to wygląda.
We wtorek, po porannej mszy św. udaliśmy się do Pompei - miasta rzymskiego, które w 79 roku n.ery zasypał popiół z pobliskiego Wezuwiusza. Zdumiał nas ogrom tego miasta, jego budowle, drogi, przedmioty użytkowe - czas stanął tam w miejscu, a podobno jeszcze 20 ha tego miasta czeka na odkopanie, ale Włosi na razie nie mają na to pieniędzy. Po kilkugodzinnym zwiedzaniu Pompei pojechaliśmy na półwysep Gargano do Monte San Angelo, w którym znajduje się Sanktuarium św. Michała Archanioła. Droga pięła się serpentynami coraz wyżej, a widoki zapierały dech w piersiach. Po krótkiej modlitwie w sanktuarium zjechaliśmy do San Giovanni Rotondo, i tu trafiliśmy na, odbywające się w kościółku sąsiadującym z hotelem, uroczystości ku czci Matki Bożej Bolesnej, które zakończył wspaniały pokaz ogni sztucznych.
Kolejny dzień pielgrzymki rozpoczęliśmy od zwiedzania starego przyklasztornego kościoła, w którym w 1918 roku, o. Pio otrzymał stygmaty, tam też uczestniczyliśmy we mszy św. koncelebrowanej przez ks. Proboszcza i kapłanów z innych polskich pielgrzymek. Każdy z nas pielgrzymujących przyniósł tu swoje smutki, prośby, troski i radości, które za pośrednictwem o Pio poleciliśmy Bożemu Miłosierdziu. Zwiedzaliśmy również sanktuarium i nowy kościół p.w. św. o. Pio.
Z San Giovanni udaliśmy się do sanktuarium w Manoppello, w którym znajduje się całun - uważany za oryginał Chusty św. Weroniki. Na tkaninie z bisioru jest uwieczniona twarz Jezusa, której szczegóły anatomiczne wiernie odpowiadają odbiciu twarzy z całunu turyńskiego. Obraz sprawia niesamowite wrażenie.
Na nocleg w okolicach Asyżu - w Pergii - dojechaliśmy późnym wieczorem.
Czwartek - ostatni dzień we Włoszech - rozpoczęliśmy mszą św. w hotelu i po śniadaniu udaliśmy się do Asyżu. Zwiedzaliśmy górną i dolną bazylikę św. Franciszka i pięknymi, wąskimi uliczkami dotarliśmy do bazyliki św. Klary. Po chwili zadumy i modlitwy ruszyliśmy w drogę do Wenecji, dotarliśmy tam w godzinach popołudniowych.
Do Placu św. Marka dopłynęliśmy tramwajem wodnym i wędrując po zabytkowych uliczkach podziwialiśmy piękno tego miasta na wodzie. I tylko szkoda, że kiedyś to piękno zostanie pochłonięte przez tą wodę.
Około godz. 21.00 wyruszyliśmy w drogę powrotną do Polski, a do Kędzierzyna dotarliśmy w piątek przed południem. Trasa pielgrzymki wyniosła ok. 4300 km.
Dziękujemy Bogu za Jego opiekę i szczęśliwy przebieg pielgrzymki, ufając, że nasze intencje, z którymi pielgrzymowaliśmy, zostaną przyjęte.
Ks. Proboszczowi dziękujemy za sprawowane Eucharystie i duchowe przewodnictwo w czasie pielgrzymowania, p. Stanisławowi Mołodeckiemu za profesjonalizm i zaangażowanie w prowadzeniu pielgrzymki, a panom kierowcom za bezpieczną jazdę.
Pielgrzymką zorganizowało Biuro Podróży "Marek" p. Marka Skrzydło, któremu serdecznie dziękujemy.
|